Nie masz jeszcze konta ?
Zapomniałeś hasła ?

Main Manu
Wiadomości
Kontakt
O nas
Statut Bractwa Okrętowego KOGA
Deklaracja wstąpienia do KOGI
Ankieta
Galeria
Filmy

Buttony

Okrętowcy są jednak potrzebni
Ledwon :: 2009-03-24 11:27:02
Jak donosi nasz redaktor Janusz Madej w dzisiejszym ( 2009-03-24 ) przeglądzie prasy dostrzegł w czasopiśmie specjalistycznym THE MARITIME WORKER marzec kwiecień 2009 artykuł autorstwa Przemysława K. Mrowieć pod znamiennym tytułem:

OKRĘTOWCY SĄ JEDNAK POTRZEBNI

Poniżej w rozszerzeniu tej wiadomości zamieszczamy treśc tego artykułu.

OKRĘTOWCY SĄ JEDNAK POTRZEBNI

Polskie stocznie produkcyjne od kilkunastu lat znajdowały się w ścisłej światowej czołówce. Produkowane przez nie statki były bardzo dobrze oceniane przez armatorów oraz nagradzane wieloma prestiżowymi wyróżnieniami, a wszystko to dzięki pracy wielu tysięcy polskich stoczniowców, którzy z pokolenia na pokolenie kształtowali polskie budownictwo okrętowe.
Polski przemysł stoczniowy to nie tylko budowa statków - to tak-że ogromne zaplecze wspomagające budowę nowych jednostek. Setki kooperantów współpracujących na polu dostaw urządzeń i elementów wyposażenia statków", biura projektowe, konstruktorzy, instytucje specjalizujące się w przeprowadzaniu najróżniejszych badań modelowych, czy uczelnie wyższe oraz szkoły zawodowe kształcące młodzież w- kierunku projektowania, budowy i eksploatacji statków. To, że polskie statki zdobywały uznanie wśród armatorów i załóg, a także, że zdobywały nagrody na polu międzynarodowym to w całości zasługa wszystkich tych instytucji, a zwłaszcza szkół, które wykształciły setki stoczniowców, budowniczych i projektantów.
Czy upadek największych stoczni w Polsce przyczyni się do spadku zainteresowania młodzieży szerokopojętym „zawodem stoczniowym"? W Szczecińskim Zespole Szkół Budowy Okrętów, w porównaniu z latami 2000-2001 do roku 2008, liczba absolwentów
Szkoły Zasadniczej w kierunku „Montera Kadłubów Okrętowych" spadła ze 110 do 30 w roku 2008,' co i tak jest wzrostem w porównaniu z latami 2003-2007. Natomiast w Technikum Budowy Okrętów, na specjalności „Budowa Okrętów i Statków", od 2004 roku nie było ani jednego absolwenta. Jednakże w roku 2008 mury technikum opuściło 22 uczniów kierunku „Technik Budownictwa Okrętowego" - specjalności, która od ponad dwóch lat nie notowała abiturientów. Jak podkreśla Andrzej Usielski, dyrektor szkoły, mimo obecnej sytuacji największej stoczni w Szczeci nie, przemysł okrętowy wciąż zgłasza zapotrzebowanie na stoczniowców. W związku 7, tym ZSBO planuje nabór na rok 2009/2010 na kierunki okrętowe Technik Budownictwa Okrętowego i Monter Kadłubów Okrętowych. Warto wspomnieć, że mimo upadku Stoczni Szczecińskiej i Stoczni Gdynia, rynek pracy dla przyszłych absolwentów budownictwa okrętowego nie jest definitywnie zamknięty. Niezliczona ilość mniejszych czy większych firm świadczących różnego rodzaju usługi m.in.: budowy7 kadłubów, przebudowy czy remonty statków stanowi perspektywę znalezienia pracy po skończeniu szkoły. Z drugiej strony, dla absolwentów techników otwierają się możliwości zdobywania wiedzy na uczelniach wyższych, takich jak Politechnika, czy Akademia Morska.
Studiowanie na uczelniach wyższych stwarza jeszcze większe możliwości znalezienia dobrej pracy. Przyglądając się zapotrzebowaniu na rynku pracy (nie tylko dla kierunków marynarskich), warto zainwestować w siebie i poszerzać swoją wiedzę. Istotnym jest fakt, że od pewnego czasu, powstają w Polsce prywatne biura projektowe, które świadczą swoje usługi dla stoczni zachodnich. Powstaje także wiele mniejszych stoczni (z reguły stoi za nimi kapitał zachodni), ale to właśnie one otwierają furtkę dla przyszłych inżynierów. Ponadto, absolwenci wyższych uczelni technicznych znajdują pracę poza granicami naszego państwa - niejednokrotnie uczestniczą w międzynarodowych projektach, czy zostają menadżerami w konkretnych przedsiębiorstwach związanych z żeglugą i przemysłem stoczniowym. Coraz więcej armatorów poszukuje tzw. menagmentu technicznego, prowadzeniem prac remontowych oraz nadzorem w stoczniach remontowych z ramienia armatora. Duża liczba absolwentów znajduje także zatrudnienie w firmach związanych z przemysłem około stoczniowym.
Kryzys szkolnictwa morskiego w Polsce zapewne jest odczuwalny dla wszystkich uczelni - począwszy od szkół zawodowych, a skończywszy na uczelniach wyższych. Jednak z drugiej strony zaczyna być odczuwalny brak wyspecjalizowanej kadry, mimo że największe stocznie w Polsce przechodzą do historii okrętownictwa.

Przemysław K. Mrowieć

THE MARITIME WORKER • MARZEC - KWIECIEŃ 2009

Musisz być zalogowany aby komentowac news'a

brak komentarzy
Koga - Bractwo okretowe
Strona wygenerowana w 0.076 sek.