Nie masz jeszcze konta ?
Zapomniaeś hasa ?

Main Manu
Wiadomości
Kontakt
O nas
Statut Bractwa Okrętowego KOGA
Deklaracja wstąpienia do KOGI
Ankieta
Galeria
Filmy

Buttony

Polskie stocznie - dyskusyjnie
Ledwon :: 2009-03-24 14:56:56
Poni¿ej zamieszczamy linka do artyku³u "Unijnym popiwkiem w polskie stocznie", który zamieszczony zosta³ w pi¶mie Bibu³a - pismo niezale¿ne ( link do strony g³ównej pisma - www.bibula.com ) wydawanym nieregularnie w USA. Artyku³ jest napisany przez prof. Józefa Wysockiego fizyka z Politechniki Czêstochowskiej.
Link do artyku³u

http://www.bibula.com/?p=7765

Na niniejszy tekst zwróci³ uwagê nasz najlepszy Szperacz po literaturze fachowej Janusz Madej za co mu serdecznie dziêkujemy.

Artyku³ zawiera inne, byc mo¿e kontrowersyjne, spojrzenie na problem likwidacji przemys³u stoczniowego w Polsce jednak trudno mu odmówic s³uszno¶ci w wielu kwestiach.

Tekst polecany zosta³ równie¿ opublikowany w Naszym Dzienniku 13 marca 2009 ,patrz link http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=my&dat=20090313&id=my03.txt

Je¿eli nie mo¿esz przywo³ac tekstu za pomoc± linków kliknij Wiecej pod prawym dolnym rogiem tej wiadomo¶ci.

Proponujemy wrócic do tekstu Bractwa Okrêtowego KOGA umieszczonego wiele miesiêcy temu na niniejszej stronie internetowej. Tytu³ polecanej wiadomo¶ci - Ratowanie BO. Wiadomo¶c pochodzi z dnia 2007-05-29. Poniewa¿ jest to stara wiadomo¶c musisz jej szukac na samym dole w wykazie wszystkich wiadomosci.

Jednocze¶nie zapraszamy do zaprezentowania swoich przemy¶leñ w temacie tak dla nas wa¿nym jak polski przemysl okrêtowy.

Pozdrowienia

Za Zarz±d Bractwa Okrêtowego KOGA

Edek Ledwoñ

“Unijnym popiwkiem” w polskie stocznie
Aktualizacja: 2009-03-16 11:18 am

By³e NRD-owskie stocznie dziêki pomocy pañstwa (na co zezwala Niemcom unijne prawo) s± unowocze¶niane, rozbudowywane i maj± siê dobrze, a bêd± siê mia³y jeszcze lepiej po likwidacji polskich stoczni.



Stocznie gdyñska i szczeciñska w ¶wietle unijnego prawa nie mog³y korzystaæ z pomocy ¶rodków publicznych i teraz wraz z procentami musz± je zwróciæ. W tym celu mog³yby sprzedaæ czê¶æ swojego maj±tku, op³aciæ nale¿no¶ci i przy zmniejszonym potencjale kontynuowaæ swoj± dzia³alno¶æ. Sk±d zatem wzi±³ siê pomys³ sprzeda¿y ca³ego maj±tku stoczni, wielokrotnie przewy¿szaj±cego zobowi±zania, oraz ich likwidacji w sytuacji, gdy takie zalecenie nie le¿a³o w kompetencji Komisji Europejskiej?

Funkcjonowanie w Polsce wolnego rynku wed³ug unijnych zasad nie przewiduje pomocy publicznej dla podmiotów gospodarczych, chyba ¿e takie odstêpstwo zosta³oby uzgodnione z Komisj± Europejsk± (KE). W negocjacjach zwi±zanych z naszym wst±pieniem do UE nie poruszono nawet mo¿liwo¶ci specjalnego potraktowania przemys³u okrêtowego w okresie jego restrukturyzacji, choæby w oparciu o niemiecki precedens.
Traktat ustanawiaj±cy Wspólnotê Europejsk± (TWE)1 w sekcji pt. “Pomoc przyznawana przez pañstwa” w art. 87 ust. 1 zastrzega, ¿e pañstwo cz³onkowskie nie ma prawa udzielaæ pomocy przedsiêbiorstwom w jakiejkolwiek formie. Ale ju¿ ust. 2 ma brzmienie: “Zgodna ze wspólnym rynkiem jest: (…) c) pomoc przyznawana gospodarce niektórych regionów Republiki Federalnej Niemiec dotkniêtych podzia³em Niemiec, w zakresie, w jakim jest niezbêdna do skompensowania niekorzystnych skutków gospodarczych spowodowanych tym podzia³em”. Zauwa¿my, ¿e w tym zapisie “pomoc (…) niezbêdna” - jej skala, zakres i czas trwania s± pozostawione do interpretacji rz±du niemieckiego.
Oczywi¶cie zasadnicz± przyczyn± zacofania gospodarczego w by³ej NRD by³a ksiê¿ycowa gospodarka socjalistyczna, a nie podzia³ Niemiec, tylko tego nie napisano, bo takie same zasady socjalistycznej gospodarki obowi±zywa³y w Polsce i we wszystkich pozosta³ych krajach bloku wschodniego, powoduj±c podobne zacofanie gospodarcze, chocia¿ ¿aden z tych krajów nie by³ podzielony tak jak Niemcy. Dlatego powo³ano siê w TWE na “podzia³” Niemiec, ¿eby innych krajów postsocjalistycznych wstêpuj±cych do UE nie postawiæ na równej z Niemcami, uprzywilejowanej pozycji.
By³e NRD-owskie stocznie dziêki pomocy pañstwa s± unowocze¶niane, rozbudowywane i maj± siê dobrze, a bêd± siê mia³y jeszcze lepiej po likwidacji polskich stoczni. Podobnie zreszt± jak stocznie w Holandii - ojczy¼nie pani komisarz UE ds. konkurencji Neelie Kroes.
Gdyby nasi negocjatorzy ustalaj±cy warunki akcesji Polski do UE my¶leli perspektywicznie o polskiej gospodarce, mogliby siê powo³aæ na nastêpny ustêp wspomnianego wy¿ej artyku³u TWE: “3. Za zgodn± ze wspólnym rynkiem mo¿e zostaæ uznana: a) pomoc przeznaczona na sprzyjanie rozwojowi gospodarczemu regionów, w których poziom ¿ycia jest nienormalnie niski, lub regionów, w których istnieje powa¿ny stan niedostatecznego zatrudnienia; b) pomoc (…) maj±ca na celu zaradzenie powa¿nym zaburzeniom w gospodarce Pañstwa Cz³onkowskiego”.
Je¶li chodzi o pkt 3a, to po likwidacji stoczni gdyñskiej i szczeciñskiej ca³e nasze Wybrze¿e stanie siê regionem wybitnie dotkniêtym bezrobociem. Czy dopiero wtedy, tj. po likwidacji stoczni, pañstwo polskie bêdzie mog³o udzieliæ pomocy publicznej temu obszarowi? Alternatyw± likwidacji stoczni by³oby przyznanie pomocy przez pañstwo, aby nie kreowaæ obszaru wybitnie dotkniêtego bezrobociem. Z gospodark± jest jak ze zdrowiem - lepiej zapobiegaæ chorobom, ni¿ je leczyæ.
Z kolei pkt 3b ewidentnie upowa¿nia³ do uwzglêdnienia ratowania stoczni przez pañstwo, by nie wywo³aæ powa¿nego zaburzenia w polskiej gospodarce. Niestety, temat ten nie zosta³ podjêty przez naszych negocjatorów, którzy dobrowolnie zrezygnowali z okresów przej¶ciowych. To karygodne zaniedbanie.

Polski przemys³ okrêtowy w UE
Aby zrozumieæ ca³y mechanizm prawno-finansowy, który doprowadzi³ do decyzji KE o zwrocie przez stocznie d³ugu publicznego, nale¿y zapoznaæ siê z kilkoma pojêciami z dziedziny funkcjonowania naszego przemys³u okrêtowego w unijnym gorsecie.
Armator, który zamawia statek w stoczni, po po³o¿eniu stêpki wp³aca zadatek, na ogó³ w wysoko¶ci 10 proc. warto¶ci statku. Nastêpne 10 proc. wp³aca po wodowaniu, a resztê przy ostatecznym odbiorze. Armator wp³acaj±c zaliczki, musi mieæ na nie gwarancje. W Polsce takich gwarancji udziela Korporacja Ubezpieczeñ Kredytów Eksportowych (KUKE) i od tej instytucji nasze stocznie otrzymywa³y gwarancje. Nale¿y podkre¶liæ: tylko gwarancje, bo KUKE nie dop³aci³a do stoczni ani z³otówki.
Przemys³ okrêtowy jest skomplikowanym organizmem i opiera siê na trzech filarach.
Pierwszym jest eksport statków, który winien byæ oparty na znajomo¶ci rynku stoczniowego na ca³ym ¶wiecie i wyborze takiego produktu, którego np. nie potrafi± jeszcze robiæ Chiñczycy (wykonuj±cy konstrukcje proste i tanie), ale posiadaj±cego wyj±tkowe cechy techniczne, a wiêc konkuruj±cego z produktami stoczni krajów rozwiniêtych. Do realizacji takiego celu jest potrzebne stabilne, apolityczne, interdyscyplinarne gremium fachowców, opiniuj±ce bie¿±c± dzia³alno¶æ stoczni i wyznaczaj±ce krótko- i d³ugookresowe prognozy. Po likwidacji Rz±dowego Centrum Studiów Strategicznych w roku 2006 (niestety, dzie³o PiS), powsta³a prognostyczna pró¿nia2. Takim interdyscyplinarnym i stabilnym gremium nigdy nie by³y rady nadzorcze stoczni; np. w ci±gu ostatnich 4 lat sk³ad rady nadzorczej Stoczni Gdynia SA zmieni³ siê czternastokrotnie.
Drugim filarem, na którym opiera siê przemys³ okrêtowy, s±: zaplecze naukowe przemys³u okrêtowego, wyposa¿enie techniczne stoczni i umiejêtno¶ci za³ogi. Te warto¶ci s± u nas na wysokim poziomie, ale to one w³a¶nie maj± ulec destrukcji, zgodnie ze stoczniow± “specustaw±”. Stanie siê tak dlatego, poniewa¿ to w³a¶nie one stanowi± podstawê konkurencyjno¶ci polskiego przemys³u okrêtowego.
Trzecim filarem jest w³adza polityczna, która - poczynaj±c od 2004 r. - w g±szczu unijnych przepisów nie potrafi³a zawalczyæ o w³a¶ciwy status stoczni w okresie ich restrukturyzacji i programowo negowa³a dzia³ania i ustalenia poprzedników, bez ich g³êbszej analizy. Nasz± tragedi± jest to, ¿e walka polityczna i deprecjacja poprzedników s± dla rz±dz±cych wa¿niejsze ni¿ pragmatyzm gospodarczy.
Nasze stocznie od lat by³y fatalnie zarz±dzane. Z informacji, jakie mo¿na otrzymaæ z Ministerstwa Skarbu Pañstwa (MSP)3 oraz bezpo¶rednio od osób kompetentnych zatrudnionych w stoczniach, wynika, ¿e co najmniej od roku 2004 budowa wszystkich statków przynosi³a straty. Próby usprawiedliwiania takiego stanu rzeczy os³abieniem kursu dolara czy wzrostem cen stali nie wytrzymuj± krytyki, gdy¿ to sprzeda¿ polskich banków (dzie³o AWS) uniemo¿liwi³a praktyczne kompensowanie wahañ parytetu z³otego (w pewnym zakresie), jak równie¿ sprzeda¿ hut w okresie boomu na stal (dzie³o SLD) zaowocowa³a tym, ¿e nowi ich w³a¶ciciele z miejsca podnie¶li ceny stali. ''wczesne rz±dy dokonuj±ce wspomnianych “prywatyzacji” albo nie wiedzia³y o tym, ¿e gospodarka stanowi system naczyñ po³±czonych, albo wiedzia³y o tym i ¶wiadomie - zdaj±c sobie sprawê ze skutków - realizowa³y czyj¶ plan.
Gdy poszczególne rz±dy stwierdza³y, ¿e na budowie statków ponosimy straty, nale¿a³o natychmiast, w trybie nadzwyczajnym, dokonaæ dog³êbnej analizy przyczyn takiego stanu rzeczy i wyci±gn±æ wnioski, nie wy³±czaj±c konsekwencji personalnych. Takiego rachunku sumienia nie zrobi³ ¿aden rz±d i dlatego dop³acimy równie¿ do tych statków, których budowa ma siê zakoñczyæ w pierwszej po³owie 2009 roku.

Wyrok na polskie stocznie
6 listopada 2008 r. Komisja Europejska przys³a³a ostateczn± decyzjê o zwrocie pomocy udzielonej przez pañstwo stoczniom4. Zwrotowi podlega otrzymana przez nie korzy¶æ, któr± wyra¿a tzw. ekwiwalent dotacji stanowi±cy “ró¿nicê pomiêdzy zap³aconym oprocentowaniem po¿yczek a oprocentowaniem, jakie stocznia musia³aby zap³aciæ, uzyskuj±c analogiczne po¿yczki na rynku, uwzglêdniaj±c zw³aszcza trudn± sytuacjê ekonomiczn± stoczni”. W tym miejscu KE zrobi³a za³o¿enie, ¿e zad³u¿onym stoczniom banki komercyjne udzieli³yby po¿yczki pod wysoki procent z uwagi na du¿e ryzyko. Komisja Europejska og³asza w poszczególnych latach tzw. stopê referencyjn± (od 1 lipca 2008 r. zwan± stop± bazow±) po¿yczek komercyjnych. Przy czym, rozliczaj±c pomoc, jak± otrzyma³y stocznie, KE do stopy referencyjnej doda³a Polsce 600 punktów bazowych. W dokumencie jest podana tabela, której pierwsze dwa wiersze przedstawiam.
Opisany przez tabelê algorytm nale¿y odczytaæ tak: je¿eli po wej¶ciu Polski do UE stocznia otrzyma³a pomoc publiczn± np. na 5 proc., to wed³ug Komisji jest to k³amstwo, gdy¿ w wymienionym roku banki od “trudnych klientów” ¿±da³y 9,56 proc. i ten procent jest baz± do dalszego liczenia. Powiêkszenie oprocentowania o 600 pkt bazowych jest operacj±, do której - niestety - by³a upowa¿niona KE w oparciu o art. 9 ust 1 Rozporz±dzenia Komisji (WE) nr 794/2004, którego my¶l przewodnia brzmi: “O ile decyzja szczególna nie stanowi inaczej, stopê procentow± pomocy pañstwa (…) oblicza siê na podstawie ¶redniej stóp piêcioletnich (…) plus 75 punktów bazowych. W uzasadnionych przypadkach Komisja mo¿e zwiêkszyæ stopê oprocentowania o wiêcej ni¿ 75 punktów bazowych w odniesieniu do jednego lub wiêcej Pañstw Cz³onkowskich” [podkr. - J.W.].
¯eby siê nie pogubiæ w nazewnictwie, te dodatkowe punkty bazowe bêdê umownie nazywa³ “unijnym popiwkiem”. On siê tym ró¿ni od “popiwku Balcerowicza”, ¿e tamten niszczy³ przedsiêbiorstwa dobrze prosperuj±ce, natomiast KE swoim “popiwkiem” dobija przedsiêbiorstwa borykaj±ce siê z trudno¶ciami. Z ostatniego cytatu uprawnieñ KE widzimy, ¿e Komisja mog³a zad³u¿onym polskim stoczniom doliczyæ “unijny popiwek” 75 pkt bazowych i by³oby to zgodne z prawem. Tymczasem odpowiedni cz³onkowie KE popatrzyli w sufit i odczytali, ¿e “unijny popiwek” dla polskich stoczni ma wynosiæ 600 pkt bazowych.
Nawi±zuj±c jeszcze do wyt³uszczonego cytatu Rozporz±dzenia, warto zwróciæ uwagê na zaskakuj±cy fakt, ¿e nie zosta³a podana górna granica restrykcji. Tego rodzaju knot prawniczy przypomina w jednym miejscu Kodeks Hammurabiego.
Warto zaznaczyæ, ¿e gdy KE pisa³a swoj± decyzjê dla polskich stoczni, to ju¿ obowi±zywa³a nowelizacja cytowanego Rozporz±dzenia (znowelizowane Rozporz±dzenie nr 271/2008), którego art. 9 ust. 2 zaczyna siê od s³ów: “Stopa procentowa jest obliczana przez dodanie 100 pkt bazowych do rocznej stopy procentowej na rynku pieniê¿nym…”. 100 pkt bazowych - ani wiêcej, ani mniej! Wprawdzie prawo nie dzia³a wstecz, ale skoro ju¿ sama KE zlikwidowa³a swój “artyku³ Hammurabiego”, to zastosowanie do polskich stoczni sze¶ciokrotnie wiêkszej restrykcji, ni¿ przewiduje nowelizacja, mówi o my¶li przewodniej dzia³ania Komisji: “Zniszczyæ polskie stocznie”.
Z kolei gwarancje kredytowe KUKE, o których pisa³em powy¿ej, KE potraktowa³a jako “Stawki KUKE dla wysokiego stopnia ryzyka”, powiêkszone o “unijny popiwek” 400 pkt bazowych. “Unijnemu popiwkowi” po¶wiêcamy tyle miejsca, gdy¿ ca³kowite zad³u¿enie stoczni jest wyliczane wed³ug procentów sk³adanych i 600 pkt bazowych doliczanych w ka¿dym roku obliczeniowym, w liczbach bezwzglêdnych daje w koñcowym efekcie horrendalne kwoty. Proste wyliczenie pokazuje, ¿e po piêciu latach (lata 2004-2009) podwojenie d³ugu ma miejsce przy oprocentowaniu 14,87 procent!
W pi¶mie KE do polskiego rz±du s± równie¿ wymienione: zwroty zysku stoczni z tytu³u gwarancji kredytowych, gwarancji zwrotu po¿yczek, nieegzekwowania sp³aty zad³u¿enia, roz³o¿enia zobowi±zañ na raty oraz odroczenia ich p³atno¶ci, umorzenia (ekwiwalent dotacji w tym przypadku ma byæ równy pe³nej warto¶ci umorzenia), przejêcia zobowi±zañ przez operatora, dokapitalizowania (traktowanego jak dotacja).
Rozdzia³ III decyzji KE mówi o sposobie wykonania decyzji: odzyskanie pomocy przez pañstwo ma byæ skuteczne, niezw³oczne i w terminie 7 miesiêcy, czyli do 7 czerwca 2009 roku. I jeszcze jedno wa¿ne zdanie: “…zaskar¿enie decyzji Komisji do Europejskiego Trybuna³u Sprawiedliwo¶ci (ETS) w trybie art. 230 TWE nie wstrzymuje jej wykonania (…)”.
Widaæ, ¿e KE liczy³a siê z takim zaskar¿eniem, gdy¿ ten¿e artyku³ 230 TWE mówi w³a¶nie o prawie zaskar¿enia m.in. decyzji Komisji za naruszenie istotnych wymogów proceduralnych czy nadu¿ycie w³adzy, a takim jest bezsprzecznie decyzja KE odno¶nie do stoczni, gdy¿ ³amie ona zasady opisane w Protokole nr 30 TWE: “w sprawie stosowania zasad pomocniczo¶ci i proporcjonalno¶ci (1997)”. Punkt 9 tego¿ Protoko³u brzmi: “…Nie naruszaj±c swego prawa do inicjatywy, Komisja powinna: (…) - odpowiednio uwzglêdniaæ konieczno¶æ dzia³ania w taki sposób, aby wszystkie obci±¿enia finansowe, jak i administracyjne ci±¿±ce na Wspólnocie, rz±dach krajowych, w³adzach lokalnych, podmiotach gospodarczych oraz obywatelach by³y jak najmniejsze i stosowne do zamierzonego celu”.
“Unijny popiwek” zaaplikowany Polsce jest zaprzeczeniem powy¿szej zasady. Celem dzia³añ KE winno byæ wyegzekwowanie zwrotu publicznego d³ugu i nic wiêcej! Czym wobec tego jest likwidacja stoczni uzgodniona z polskim rz±dem?
Przed podjêciem decyzji o wyprzeda¿y maj±tku stoczni i ich likwidacji KE i polski rz±d winny porównaæ: maj±tek stoczni (ten fizyczny i ten intelektualny - biura rozwojowe, archiwa badañ, konstrukcji, itp.5) i wielko¶æ zad³u¿enia publicznego stoczni. Tymczasem maj±tku obu likwidowanych stoczni nigdy nie wyceniano (nie by³o takiej potrzeby), a wiêc nie by³ znany, za¶ publiczne zad³u¿enia stoczni zosta³y wyliczone w UOKiK dopiero w styczniu br. i aktualnie wyliczenia te s± sprawdzane w KE.
Decyzja KE odno¶nie do zwrotu pomocy publicznej z 6 listopada 2008 r. zyska³a wcze¶niej aprobatê MSP. 3 listopada 2008 r. PAP poda³a: “Dzi¶ ok. godz. 19 resort skarbu przes³a³ komisarz ds. konkurencji Neelie Kroes zapewnienie, ¿e akceptuje jej propozycjê ratowania [sic!!! - dop. J.W.] przemys³u stoczniowego - poinformowa³ rzecznik MSP Maciej Wewiór”. Ostateczna decyzja KE nosi datê 6 listopada 2008 r. (to siê nazywa dzia³anie ekspresowe!).
Zestawienie dat wskazuje na to, ¿e rz±d, akceptuj±c decyzjê KE, nie zna³ ani warto¶ci maj±tku stoczni, ani wielko¶ci zad³u¿enia. W takim razie sk±d rz±d móg³ wiedzieæ, ¿e nale¿y sprzedaæ stocznie, aby móc sp³aciæ pomoc publiczn±?
Z wypowiedzi pos³a Dawida Jackiewicza (PiS) podczas debaty sejmowej tocz±cej siê 3 grudnia ub.r., dowiadujemy siê, ¿e pani komisarz Neelie Kroes skierowa³a do ministra Aleksandra Grada list, który zawiera tak± oto instrukcjê:
“Sprzeda¿ [stoczni - dop. J.W.] musi dotyczyæ samego maj±tku. ¯adne zobowi±zania nie mog± byæ przyjête [chodzi o przerwê w zamówieniach na statki i w ten sposób zamro¿enie dzia³alno¶ci biur konstrukcyjnych - dop. J.W.]. Maj±tek musi byæ sprzedany po cenie rynkowej oferentowi, którego propozycja bêdzie najwy¿sza. Elementy maj±tku winny byæ wystawione na sprzeda¿ oddzielnie lub w du¿ej ilo¶ci ma³ych pakietów, ustalonych w sposób zapewniaj±cy maksymalizacjê wp³ywów ze sprzeda¿y. Takie pakiety nie mog± stanowiæ zorganizowanych czê¶ci przedsiêbiorstwa lub dzia³alno¶ci [aby nie stworzyæ zal±¿ka powrotu do produkcji statków - dop. J.W.] (…). Przetarg musi byæ niedyskryminuj±cy, tzn. musi zapewniæ, ¿e sprzeda¿ jest otwarta dla wszystkich potencjalnych kategorii nabywców, bez jakiejkolwiek dyskryminacji dotycz±cej celu planowanej inwestycji [chodzi o to, by kupcom nie stawiaæ warunku dalszej produkcji statków - dop. J.W.]“.
Podstawowe pytanie, jakie siê narzuca przy lekturze instrukcji pani komisarz, dotyczy podstawy prawnej takiej instrukcji. W decyzji KE z 6 listopada ub.r., zawieraj±cej 13 artyku³ów, nie ma ani s³owa o sprzeda¿y stoczni, a tym bardziej o tym, jak ta sprzeda¿ ma wygl±daæ. Uprawnienia KE s± wymienione w rozporz±dzeniach, które zosta³y powy¿ej wspomniane, i tam nie ma ani s³owa o takich uprawnieniach KE, które upowa¿nia³yby pani± komisarz do formu³owania poleceñ zawartych w li¶cie do ministra Aleksandra Grada. Automatycznie nasuwa siê w±tpliwo¶æ: czy rz±d polski mia³ obowi±zek dostosowaæ siê do poleceñ pani komisarz, skoro wykracza³y one poza ramy unijnego prawa?
W ¶wietle powy¿szego nasuwa siê podejrzenie, ¿e mamy tu do czynienia ze zmow± instytucji unijnej, pozaprawnie ¿±daj±cej likwidacji polskiego przemys³u okrêtowego, z rz±dem polskim, który godzi siê dokonaæ tej likwidacji i to w sposób tak skuteczny, ¿eby uniemo¿liwiæ rewitalizacjê przemys³u okrêtowego w Polsce.

Kryzys zasady równo¶ci podmiotów w UE
Dzi¶, w dobie kryzysu, Anglia udziela pomocy swoim bankom, Niemcy, W³ochy i Francja udzielaj± pomocy swoim przemys³om samochodowym i okrêtowym, ale to na pewno jeszcze nie koniec. Nasz rz±d musi szybko zbadaæ, czy do KE wp³ynê³y pro¶by wymienionych krajów o zezwolenie na pomoc swoim przemys³om, jak s± one umotywowane i czy te pañstwa otrzyma³y zezwolenia na pomoc publiczn± (dzia³ania Komisji s± jawne). Z uwagi na to, ¿e kryzys wyst±pi³ w ostrej formie po uchwaleniu specustawy stoczniowej, to w nowej, zmienionej sytuacji rz±d winien natychmiast zainicjowaæ nowelizacjê tej ustawy, uwzglêdniaj±cej pomoc pañstwa w ratowaniu przemys³u okrêtowego jako skuteczn± walkê z kryzysem.
Nie bêdzie to zadanie ³atwe, ale te¿ nie beznadziejne, bo KE nie bêdzie mog³a pozwoliæ sobie na oficjalne potraktowanie Polski gorzej ni¿ krajów starej Unii. W przypadku krêtactwa KE nale¿a³oby natychmiast oddaæ sprawê do Trybuna³u Sprawiedliwo¶ci i we wszystkich mediach nieprzerwanie nag³a¶niaæ kwestiê nierównego traktowania pañstw w UE. Prezydent i opozycja winni w tej sprawie maksymalnie wspó³pracowaæ z rz±dem - nie rozgrywaæ politycznie pojawiaj±cej siê szansy dla stoczni! W przypadku oci±gania siê rz±du z nowelizacj± specustawy, pod Sejm powinno przyjechaæ 100 tys. ludzi zwi±zanych z gospodark± morsk± i poprosiæ uprzejmie rz±d o decyzjê w sprawie nowelizacji ustawy stoczniowej w ci±gu najbli¿szej godziny. Gdyby to nie poskutkowa³o, stoczniowcy winni zmieniæ ¿±dania na rzecz wcze¶niejszych wyborów. Dodatkow± szans± skuteczno¶ci dzia³ania stoczniowców s± zbli¿aj±ce siê wybory do Parlamentu Europejskiego i na urz±d prezydenta RP - niech ka¿dy kandydat wypowie siê na temat nowelizacji specustawy.

1 Dziennik Urzêdowy Unii Europejskiej C 321E, Tom 49, z 29 grudnia 2006 r. Wydanie Polskie: Unia Europejska - wersje skonsolidowane Traktatu o Unii Europejskiej i Traktatu Ustanawiaj±cego Wspólnotê Europejsk±.
2 Brak analiz i prognoz gospodarczych jaskrawo ujawni³ siê w czasie ostatniego kryzysu gazowego.
3 “Bia³a Ksiêga prywatyzacji polskich stoczni - wyci±g”, strona internetowa pod tym has³em. Uwaga: “Bia³± Ksiêgê” nale¿y czytaæ bardzo krytycznie, gdy¿ jest to w du¿ym stopniu dokument walki politycznej.
4 Pismo prezesa Urzêdu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) z grudnia 2008 r. (bez dok³adnej daty) opisuj±ce zasady ustalania warto¶ci pomocy podlegaj±cej zwrotowi.
5 Maj±tek intelektualny stoczni w ogóle nie jest wymieniony w ustawie “O postêpowaniu kompensacyjnym w podmiotach o szczególnym znaczeniu dla polskiego przemys³u stoczniowego”. Widaæ wyra¼nie, ¿e autorzy ustawy nie zdawali sobie sprawy z tego, ¿e istnieje co¶ takiego jak dobra intelektualne.


Prof. Józef Wysocki


Autor jest doktorem nauk fizycznych, doktorem habilitowanym in¿ynierem elektroniki, emerytowanym profesorem Politechniki Czêstochowskiej, autorem kilku oryginalnych konstrukcji, patentów i 23 publikacji naukowych w czasopismach o zasiêgu miêdzynarodowym.




Za: Nasz Dziennik, Pi±tek, 13 marca 2009, Nr 61 (3382)

Musisz by zalogowany aby komentowac news'a

brak komentarzy
Koga - Bractwo okretowe
Strona wygenerowana w 0.042 sek.